Wzbity — a ziemia ucieka przede mną.
Mnie, zrodzonego z ojca krwi ubogiej,
Mnie, co kochanym nazywa mój drogi
Mecenas — mnie śmierć nie zgładzi na wieki,
Ni od stygowej405 odepchną mię406 rzeki.
Już, już mi skóra chropawa golenie
Ściąga, w białego łabędzia się mienię407;
Od góry w puszek już obrastam miękki,
Mam go na barkach i palcach u ręki.
Wnet ja szybszymi niż sam Ikar408 loty