Styks422 niewesoła zamknie odnogami swemi.

Już mi skóra chropawa padnie423 na goleni,

Już mi w ptaka białego wierzch sie głowy mieni;

Po palcach wszędy nowe piórka sie puszczają,

A z ramion sążeniste skrzydła wyrastają.

Terazże nad Ikara424 prędszy przeważnego425

Puste brzegi nawiedzę Bosfora hucznego426

I Syrty Cyrenejskie427, Muzom poświęcony

Ptak, i pola zabiegłe428 za zimne Tryjony429.

O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie,