Ale tylko z daleka! porwij ją w objęcia,

Rozkochaj się, aż będzie w tobie rozkochana,

Przyciśnij ją do serca, tchnij w nią iskrę duszy:

A podda się ofierze słabsza od jagnięcia

I kochając, potęgą od cię miłowana,

Stworzy raj koło ciebie, pęta myśli skruszy.

Uśmiechnie się jak dziecię małe do dziecięcia,

Gdy go ujrzy w zwierciadle, ledwo łzy osuszy!

I wierny rzeźbiarz zręcznie dłutem wypiętnuje

Włosy, co się po czole rozlały splotami,