Gdy sobie już zaufasz, poczuwszy swe siły,

Będziesz gładki i zwrotny, i dźwięczny, i miły.

Zwłaszcza, gdy wyraz dawniej już ludziom znajomy

Opleciesz tam, kędy nowej promieniami myśli

Tryśnie, jak gdyby sam był dopiero stworzony,

I nad który już trafniej tam go nikt nie wmyśli

Język to skarb przedrogi! Poezja przeklina

Tego, co go przemarni jako matka syna:

I tym biada, co czynią ją igraszką płochą,

Miernym poetom przeto poezja macochą!