Na próżno, w żagli spowinięty strzępy,

Do bogów słać będziesz modły —

Próżno ci dały pontyjskie ostępy1

Tarcice2 z wyniosłej jodły —

Dziś w tym nie szukaj ratunku i chluby!

Choć malowana twa rufa,

Kto się doczekać pewnej nie chce zguby,

Niechaj twym siłom nie ufa!

Niedawno troskę budziłeś w mym łonie,

Dziś wzniecasz niepokój nowy: