jeszcze być musi i serca wodzić słuchaczy, gdzie zechce.

Jak ze śmiejącym się śmieją ludzie, tak płaczą z płaczącym;

jeśli chcesz jednak, bym płakał, musisz twą boleść objawić,

wtedy dopiero mnie dotkną twoje nieszczęścia, Telefie

albo Peleusie! A jeśli powiesz niezręcznie, co prawić

wieszcz ci rozkazał, to usnę albo się śmieję... Strapionym

smutne przystoją wyrazy, groźby zaś szumne zgniewanym,

żarty przystoją wesołym, słowa poważne surowym,

naprzód nam bowiem natura duszę do wszelkiej sposobi

losu naszego postaci, bawi lub pędzi do gniewu,