A wy, co poczynacie, Pizonowie mili:
Z namysłem wybierajcie prac waszych rodzaje,
Uważając najbaczniej w ich osnowie, czyli
One do sił stosowne? A komu sił staje,
Temu nigdy nie braknie na wdzięku i ładzie,
A jeśli się nie mylę w prac jego porządku,
Od początku do końca, z końca do początku
Porywająca piękność rozleje się w składzie.
A jeśli nowe rzeczy, nowymi mianami
Nazwać tobie wypadnie, w kształt dotąd nieznany,