A z wiosny tchnieniem, przebudzone, nowe,

Nagie gałązki puchem odziewają

I szumem całą ożywią dąbrowę!

Wszak widzieliśmy dzieła za swych dni święcone,

Z czasem oddane wzgardzie, i smutnie zamarte,

A dzieła wolną pracą wieków utworzone

Widziemy po dni nasze wielkie, niezatarte

Królewskie dzieła, żyzne po dziś dzień bagniska,

W łono ziemi gościnnie wód fale wpuszczone,

Użyźniają swych brzegów pokłady zielone,