Wabią łodzie i statki, w pokoju siedliska,
Strzegąc ich od smutnego na skał łonie skonu
I namiętnych uścisków ramion Akwilonu14,
Wszystko przejdzie na ziemi, prócz tego, co w mowie
Zlało się dźwiękiem myśli w jej dziecięcia słowie,
A słowo ziemią czynu jak w ziarnie nasienie
Wyda czyn, lecz gdy skona już czynu istnienie,
Znowu czyn wraca w słowo, by tkwić w wieku głowie,
Słowa dawne skrzydłami Feniksa powstają,
I w nowe dziś użycie wracać poczynają