Dzieje męża, co widział w świecie tyle cudów,
Wiodąc życie tułacze od ludów do ludów!»36,
On w utworach swej myśli miał najpierw na celu
Aby nie dym z płomienia, ale płomień z dymu
Strzelił jasną światłością w szatę słów niewielu,
Oblekł myśli, co tutaj żyły życiem czynu!
A lutni głos spiżowy z snów zwątpienia budzi,
Przemawiając w głos wielki do zamarłych ludzi:
Maluj żywo wiek wiary, wiek ofiar, wiek młody!
Wiek dzieciństwa, wiek męski i starość zgrzybiałą,