Były w szoku. Sądziły, że Doktor zostanie z nimi już na zawsze. Tego wieczora wszystkie zebrały się w dżungli, żeby omówić sytuację.
W pewnym momencie wstał wódz szympansów.
— Czemu dobry człowiek odjeżdża? — zapytał. — Czy nie jest tu z nami szczęśliwy?
Nikt nie umiał mu odpowiedzieć.
Potem wstał i przemówił szef goryli.
— Myślę, że powinniśmy pójść i poprosić go, żeby został. Może się zgodzi, jeśli zbudujemy mu nowy dom i większe łóżko i obiecamy mnóstwo małpich służących do pomocy.
Potem wstała Czi-Czi. Pozostałe małpy zaczęły szeptać:
— Ćśś! Uwaga! Teraz głos zabierze słynna podróżniczka!
Czi-Czi powiedziała zebranym:
— Przyjaciele, obawiam się, że nie ma sensu prosić Doktora, żeby został. Jest winny sporo pieniędzy mieszkańcom Puddleby. Uważa, że musi wrócić, żeby spłacić długi.