— Nie liczyłem.
— A modlić się umiesz?
— Modlić się? Co to znaczy?
Żyd musi mu to wytłumaczyć. Używa przy tym wielu słów, żeby ten wreszcie zrozumiał, o co chodzi. W końcu młodzieniec zaczyna się domyślać, o co pyta go Żyd i powiada:
— Chodzi o rozmowę z moim ojcem?
— Tak. O to właśnie chodzi.
Żyd stara się wypowiedzieć te słowa najszybciej, bo czuje, że zaraz wybuchnie śmiechem.
W końcu okazuje się, że młodzieniec zna słowa modlitwy Szma Israel143. Żyd pyta go więc:
— Kto cię tego nauczył?
Na to młodzieniec odpowiada, że kiedy szedł ze wsi do miasta przez las, spotkał w nim starego człowieka. Ten powiedział mu, kto jest jego ojcem. Nauczył go też, jak rozmawiać z ojcem. Wystarczą do tego słowa modlitwy Szma Israel. Na oświadczenie, że nie rozumie wyuczonych słów modlitwy, starzec zapewnił go, że ojciec w niebie zrozumie go. Co więcej, ucieszy się.