— Wie pan co, reb Mojsze?
— A co na przykład?
— Niech Mojsze coś opowie. Dookoła panuje cisza. Taka nieprzyjemna cisza.
— Co też wpadło panu do głowy? I o czym to mam opowiedzieć?
— Chociażby o tym rozlewisku. Przecież Mojsze ma gotową opowieść o nim.
— A jeśli mam, to pan chciałby mieć powód do śmiechu?
— Uchowaj Bóg!
— Może być, że nie, ale dzisiejsze czasy... syjonizm175...
— Co to ma wspólnego z syjonizmem?
— Nie wiem, ale nagle zrobiła się tu jakaś rewolucja... Jeszybotnicy176 stają się syjonistami. Porzucają naukę Talmudu177 i wyczyniają okropne rzeczy. Niemczyki stają się syjonistami i śpiesznie chcą wrócić do „żydowskości”... ogolone brody i „żydowskość” — wyobrażacie to sobie? Nie mam, broń Boże, pana na myśli.