— Ostrzygą cię, zaczeszą w loczki i obleją pachnącą wodą.

— Szaty na mnie zgniły...

— Dostaniesz nowe, srebrem i złotem haftowane, chodź, kochany poeto, z nami!

— Jak mogę włożyć królewskie szaty, kiedy ciało mam nieczyste. Dobrzy ludzie, zaprowadźcie mnie najpierw do wody, która opływa zamek i pozwólcie mi w niej się wykąpać!

Na to ludzie się zgodzili.

Bard wszedł do wody. Zanurzył się i już nie wypłynął.

— Utonął? — zapytali przerażeni ludzie.

— Dlaczego to zrobił?

— A po co miał dalej żyć?

Dusza