Mówi to ze szczególnym uśmiechem na twarzy, który ma znaczyć: „Chyba większym niż ty”.
— A lubi pan Żydów?
— A jakże! Mam ich nienawidzić?
— Czy wie pan, że Aleksander Macedoński napotkał na swoim wojennym, pełnym zwycięstw szlaku państwo rządzone przez same kobiety?
— Co za pytanie? Czytałem o tym albo słyszałem od mojego rebego w chederze225.
— Czy wie pan, kiedy królestwo Izrael oderwało się od królestwa Dawida? Czy wie pan, kiedy z jednego narodu żydowskiego powstały dwa narody?
— Kiedy? Po co mam wiedzieć, kiedy? Rzecz jest przecież gdzieś opisana.
— I co się stało z królestwem Izrael?
— Z królestwem Izrael? Też mi pytanie. Sprawa jasna. Znajduje się za rzeką Sambation226.
— A gdzie się podzieli Żydzi wypędzeni z Francji?