Młody człowiek nigdy nie jest niczego pewien. Zresztą jak można być pewnym czegoś. Tyle rzeczy na świecie jest złudnych.
Indagujący go Żyd pęka ze śmiechu.
— A jakie masz przezwisko?
O przezwisku młodzieniec nie ma w ogóle pojęcia. Naiwnie pyta Żyda, czy każdy człowiek musi mieć przezwisko.
— Oczywiście, że musi. Przecież Abrahamów może być wielu. Łatwo wtedy o pomyłkę.
— No to co?
— Dobrze, powiedz mi, czyj ty jesteś?
— Ojca.
— Jak się ojciec twój nazywa?
— Tato się nazywa.