Srogim niezbożność404 krępował łańcuchem,
A, zwykłą gnębiąc złość zapalczywością,
Niespodziewanym przelękły rozruchem,
Porwał się z miejsca. Za nim z skwapliwością405
Wszyscy słuchacze spieszno406 ku drzwiom biegli.
Wszyscy stanęli, jak tylko postrzegli.
XCII
Mamże powiedzieć, co postrzegli oni?
Powiem: postrzegli dzban czworogarncowy407.
Krzyknął Gaudenty: „Do broni! Do broni!”