«Wszystko się tu porządnie — rzekł jej — posadziło:

On zmyśla to, co będzie, ty zmyślasz, co było».

Kulawy i ślepy

Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;

Ale że to ślepemu nieznośno91 się zdało,

Iż musiał zawżdy słuchać, co kulawy prawi92,

Wziął kij w rękę: «Ten — rzecze — z szwanku93 nas wybawi».

Idą; a wtem kulawy krzyknie: «Umknij w lewo!»

Ślepy wprost i, choć z kijem, uderzył łbem w drzewo.

Idą dalej; kulawy przestrzega od wody;