Nie uchybił minuty, stanął do rozmowy.

Zaczęła mysz egzortę111; kot jej pilnie słuchał,

Wzdychał, płakał... Ta widząc, iż się udobruchał,

Jeszcze bardziej wpadała w kaznodziejski zapał,

Wysunęła się z dziury — a wtem ją kot złapał.

Niedźwiedź i liszka

Rozumiejąc, że będzie towarzyszów bawił,

Niedźwiedź, według zwyczaju, nic do rzeczy112 prawił.

Znudzeni tymi bajki, gdy wszyscy drzymali,

Gniewał się wilk na liszkę, że niedźwiedzia chwali.