Gdy mu więc wiatr był przykrym mocą swoją wielką,

Zastawił się i zyskał schronienie umbrelką.

Po wietrze deszcz się puścił i gdy pola moczył,

Bramin, kiedy narzędzie dane sobie zoczył,

Rzekł: «Ukryję się pod tym, co mi dały duchy».

Wzniósł nad siebie i został wśród ulewy suchy.

Więc patrząc na tak zdatną żądz dogodzicielkę

Wielbił dawcę i chwalił dogodną umbrelkę.

Wtem słyszy odgłos w grzmocie: «Ucz się z małej rzeczy,

Co masz czynić, jak czynić i co mieć na pieczy.