Gdy strzelec skrzydło strzałą wskroś przeszył.

Wpadł w studnią i ostatnia ginęła otucha;

Szczęściem niespodziewanym studnia była sucha.

Więc kiedy się ocucił,

A do lotu jak powrócił,

A raczej gdy sił zdobywał,

Ponad ziemię podlatywał

Pełen wesela,

Znalazł dom i przyjaciela.

A doznawszy, jak podróż i trudzi, i smuci,