Posłuszny radzie,

Strząsnął drzewem pomału... i gruszka nie pada.

Zła rada!

Więc strząsnął mocniej, nie padła znowu.

Chciwy połowu:

«Nie trząść tu, widzę, trzeba — rzekł — lecz rwać należy».

Po drabinę więc bieży,

A gdy nie znalazł i w prawo, i w lewo,

Piął się na drzewo.

I to wskórał, iż zleciał i potłukł się srodze.