Postrzec, naprzeć się — to u niego jedno.

Więc matkę biedną

Nuż męczyć: «Daj go!» A opłatek zjadła.

«Dam — rzekła — ale, Józiu, ucz się abecadła».

Porozumiał48 to Józio, za co go tak łechce,

Więc rzekł: «Schowaj opłatek; kiedy każesz, nie chcę!»

Koń i wielbłąd

z Lessinga49

Mało dla nas, co mamy, więcej chcemy jeszcze.

A że to prawda, powieść o koniu umieszczę.