Płacz tu i krzyk nie pomoże!

Jakeś wpadł, tak i siedź, niebożę.

I mnie się to przydało4.

Lecz poweźmy myśl wspaniałą!

Kto wie, czy wspólni

Nie będziem wolni?»

Jakoż tyle pracowali,

Iż się z więzów wydostali

I każdy w swoją poleciał stronę.

Bezendech, kontent, iż miał ochronę,