Wjechał w miasto, a wpadłszy w filutowską matnią,

W takie go facyjendy33 wprawił kunszt łotrowski,

Że w rok poszły intraty i sumy, i wioski.

Cóż teraz czyni? Oto widząc w worku pustki,

Z szóstek robi siódemki, a z siódemek szóstki.

Żyje więc jeszcze lepiej, niż kiedy był panem,

A teraźniejszym dobrze dyrygując stanem,

Kto wie, jeśli co przegrał, nazad nie odkupi.

A jak zdradę postrzegą? Albo to Jan głupi;

Wyćwiczył się on nieźle. Są mistrze uczeni,