Żebrak on na potrzeby, na zbytki dostatni.

Pierwszy dług kart u niego niż zasług, niż cnoty,

Woli płacić za kralkę niż wspomóc sieroty.

Nie kazał tak król polski, lecz kazał czerwienny,

A zbytek, coraz w głupich zapędach odmienny,

W tym tylko jest stateczny, że niecnotę wdzięczy.

To nie honor zapłacić, gdy sierota jęczy,

Kiedy płacze rzemieślnik, sługa strawion pracą,

A honor, gdy się zbytki i niecnoty płacą?

Jan objął po rodzicach majętność dostatnią,