Dziś wziął rewanż; trzy wygrał, do kieszeni schował.

Oszukał, bo grać przestał, tych, co wczoraj zgrali29,

Jęczą nad srogą zemstą, więc się ich użali:

Niech wygrane odbiorą. Stawił — przegrał, drugą —

I ta poszła. Nie bawiąc z odgrywaniem długo,

Co chciał pocieszyć niby zawstydzone franty,

Dał pięćset w gotowiźnie, a tysiąc na fanty30.

Przegrał, lecz pięknie przegrał, nie oszczędza zbioru31,

Ale przegrał na słowo, a to dług honoru.

Niech głód mrą32. niech klną pana służący niepłatni,