Wrota jego nie były zamknięte nikomu:
Niech zna świat, jak pan możny, dzielny i bogaty.
Grzmią bębny na dziedzińcu5, na wałach harmaty,
Żaki prawią perory6, ksiądz prefekt7 za nimi
Drukiem to wyprobował8, że dzieły wielkimi
Przeszedł pan przodków swoich, godzien krzeseł9, tronów,
Prawnuk Piastów po matce, z ojca Jagiellonów10.
»Wiwat pan!« brzmią ogromnym hasłem okolice,
Dymy z kuchni jak z Etny11, a sławne piwnice,
Co dziad, pradziad szacownym napełniał likworem12,