Pełne, zgrai ochoczej stanęły otworem.

»Wiwat pan! niech wiekuje szczęśliwy i zdrowy!«

Objął sienie, przysionki zapach dryjakwowy13.

Wala się, wadzi, wrzeszczy rozpojona tłuszcza,

Pan rad, w domu każdego do siebie przypuszcza.

Ten wziął konia z siedzeniem14, tamten za przysługę

Nieboszczyka pradziada z lamusu15 czeczugę16,

Ów wlecze złoty dywan, co w skarbcu spoczywał,

Dywan, co stół naddziada–ministra okrywał,

Gdy w usłudze publicznej pracował lub sądził;