Rzekł Rafał — prosi przyjaciółka nasza.

Zwycięż tę słabość odwagą wspaniałą,

Śmiałym się zawżdy najlepiej udało ”.

Porwał się Rajmund; lecz, jak groźne wały63

Nadbrzeżna skała nazad w morze wpycha,

Stanął u progu na poły zmartwiały,

Sili się wyniść, jęczy, płacze, wzdycha.

Ośmiela Rafał, mówca doskonały,

Lecz darmo cieszy, darmo się uśmiécha.

Widząc na koniec bez skutku perory64,