Łukasz raniony zwinął się w trzy kłęby,

Stracił Kleofas ostatnie dwa zęby.

Coraz się mnożą i krzyki, i wrzaski,

Hałas powstaje i wrzawa, aż zgroza!

Ociec Remigi, sążnisty a płaski,

Używa żwawo zgrzebnego powroza,

Wziął w łeb Kapistran obręczem od faski,

Dydak półgarncem ranił Symforoza,

Skacze Regulat do oczów jak żmija,

Longin się z rożnem walecznie uwija.