Umysł wspaniały podłej trwodze przeczy,

Orzeźwia dobro pospolitej rzeczy.

Już są u furty: ta stoi otworem...

Zły znak! W tym punkcie z daleka postrzegli,

Jako mecenas, prałat wraz z doktorem

Na przywitanie szybkim krokiem biegli

I, żeby z zwykłym wprowadzić honorem,

Niektórych ojców i braci przestrzegli.

Wchodzi szczęśliwie puchar między braty,

Do doktorowskiej zaniesion komnaty.