Dalej wspaniałą ucztę proboszcz sprawił.

Znużonej trzodzie z przykładnej ochoty

Pulchnokarczysty pasterz błogosławił.

Śmierć była na dnie, za nią w ścisłej parze

Obfite stypy168 i anniwersarze169.

Pasą się oczy wspaniałym widokiem,

Już zapomnieli o bitwie i radzie.

Wtem ociec Kasper leci szybkim krokiem,

Oko podbite świadczy, że był w zwadzie.

Doktor zwyczajnym tonem i wyrokiem