Zwracać nazad, bo drugich za sobą wywlecze.

Tak mówił nasz pan Michał, co krocie rachował”.

„Nic też nie jadł”. „Jadł dobrze, sobie nie żałował,

Żył uczciwie, wygodnie, chociaż nie wspaniale;

Lepsze miał wino w kubku niż drugi w krysztale,

Tuczniejszy jego kapłon niż pańskie bażanty.

Wydawał on, gdzie trzeba, ale nie na fanty,

Nie na fraszki, co z wierzchu szklnią się24, wewnątrz puste,

Nie na zbytki kosztowne lub modną rozpustę.

Brał rzeczy, jak brać trzeba, i cenił istotą: