Stary szafarz, co zawżdy panu potakiwa.

Pan kapitan, co Żydów drze, kiedy się proszą,

Żołnierze, co potrawy na stół w gale27 noszą,

Kapral, co więcej jeszcze kradnie niż dragani,

I dobosz, co pod okna capstrych tarabani,

A kiedy do kościoła jedzie z gronem gości,

Bije w dziurawy bęben werbel jegomości28

Mają króle marszałków; co być królem może,

Jak ma być bez marszałka? Gale i podrożę

Szlachci dumny urzędnik29, namiestnik powagi,