Większa, ważniejsza jeszcze i pilniejsza wszczyna,

Trzeba jechać koniecznie. — Gdzie? — jechać do wody7.

Służyła ona przedtem tylko do ochłody,

Teraz większa usługa. — Jaka? — Żyć nie można,

Jeśli pilność o zdrowie czuła a ostrożna

Nie zapędzi tam, gdzie jest saletra i siarka. —

A nam co po saletrze? — Jeśli onej miarka

I z częściami hałunu8, a najbardziej z rana,

Dobrze trafiona — zdrowie! lecz ze źródła brana,

Gdzie ją chwytać należy, żeby moc nie zgasła.