Bajki w rząd abecadła, stąd dykcyjonarze54,
Zgoła pisma niewarte nawet ksiąg nazwiska55.
O Fauście56! z twojej łaski druk głupstwa wyciska,
Dałeś łatwość naukom, dowcipowi cechę57,
Ma świat, prawda, z przemysłu twojego pociechę,
Lecz z tych skarbnic mądrości nieprzerachowanych
Za jedno dobre pismo — sto głupstw drukowanych.
Bajkami się lud bawi, drukarnia bogaci.
Nim diabła Bohomolec dał w swojej postaci58,
Wieleż książek, powieści o strasznych poczwarach,