Stąd wziętość156, a jak niegdyś płaszcz i gęsta broda,

Tak i teraz, gdy śmiałość wspaniałości doda,

Lada osieł w lwiej skórze przestrasza bydlęta.

Konstantyn o tej bajce157 wcale nie pamięta,

Zamyśla się ustawnie158, wznosi oczy w górę,

Niechaj wspojźrzy na siebie, postrzeże lwią skórę.

Jakoż chcieć być uczonym, a mało się uczyć,

Siebie tylko wysławiać, a na innych mruczyć,

Dawać pismom stąd wybór159, iż je każą palić160,

Ganić to, co chwalono, co ganiono — chwalić,