W oczy ściska, w bok patrzy, a gdy łudzi wdzięcznie,

Cieszy się wewnątrz zdrajca, że oszukał zręcznie.

Czyni źle, bo gust w samej upatruje złości.

Zdradza, byleby zdradził, a ten zysk chytrości

Stawia mu z cudzych trosków wdzięczne widowiska.

Najmilszy jego napój łza, którą wyciska.

Co słowo — sztuka zdradna, co krok — podstęp nowy;

Zdrajca czynmi, gestami, milczeniem i słowy.

Na kogo tylko wspojźrzy, stawia zaraz sidła,

A gdy się coraz wzmaga złość jego obrzydła,