Niekształtne twoje zyski, prawda, ale trwałe.

Niech dwór stawia złudzonym widoki wspaniałe,

Niechaj cieszy nadzieją, niźli się ta ziści.

Lepsze małe, lecz pewne, wieśniackie korzyści.

Pan niewart sługi

„I wziął tylko pięćdziesiąt308”. „Wieleż miał wziąść?” „Trzysta.

Tak to z dobrego pana zły sługa korzysta”.

„A za cóż te pięćdziesiąt?” „Psa trącił”. „Cóż z tego?”

„Ale psa–faworyta jegomościnego”.

„Prawda, wielki kryminał309, ale i plag310 wiele”.