W mundur313 barwę314 zamienił, a nader obfite

Mając zacności swojej próby315 oczewiste,

I herb znalazł, i przodków, i panegirystę.

Niech ziółko w krzaczek idzie, choćby w dąb urosło;

Wolno igrać Fortunie, jej to jest rzemiosło;

Cudotworna, na krzesła przerabia warsztaty316”.

„Maciej chłop”. „I cóż z tego? ale że bogaty,

Maciej szlachcic”. „Niech będzie, ja nie chcę kaduka317”.

„Ale Maciej łakomy i złych zysków szuka;

Nie pracą, lecz podejściem majętność pomnożył,