My nie drzemiem, ale śpiem, lecz to nasze spanie

Roi sny, których różność, wdzięki i wspaniałość

W samej treści zawiera wszystką doskonałość.

Żółwim krokiem szły przedtem nauki kłopotne.

My, orły wybujałe, orły bystrolotne,

Wzbiwszy pod same nieba rozpostarte skrzydła,

Z góry patrząc widziemy treści i prawidła.

Darmo się matka rzeczy445 z swym działaniem kryła —

Bystrość nasza zakąty ciemne wyśledziła;

Darmo wyrok najwyższy granice oznaczył —