Rzekłyby na rzeź dane owce i bydlęta.

On pies znędzniały wiekiem, leżący u płota,

Ów stróż, sługa, przyjaciel, którego ochota

Tyle ci zysków niosła, wierny a niepłatny,

Wiekiem, pracą, bliznami do usług niezdatny,

Niewdzięczności ofiara w okropnej zaciszy,

Wpółmartwy, jeszcze czuje, gdy głos pana słyszy,

Słyszy, nędzny, i czuje; nie czuje, co woła528.

Jak ma czuć taki, który bez serca, bez czoła529,

Sam siebie czyniąc celem wyuzdanych chęci,