Tym dzielna nowa mądrość, tych kunsztów naucza.

Czyż ją wielbić? Niech wielbi, któremu błąd miły;

Nie są światłem błyszczenia, co ledwo się szklniły,

I owszem, gdy zagasną, większa po nich ciemność.

Miła w kunsztownym żarcie wyrazów przyjemność,

Ale żart, ale wdzięki po co zwać nauką?

Czy błąd idzie podstępem, czyli inną sztuką,

Zawżdy tym jest, tym będzie, czym z natury — błędem.

Więc, nasz panie Konstanty, co tak żwawym pędem

Doszedłeś celu rzeczy, jak ci się to zdaje?