Przejdzie rozkosz, nastąpi sytość po użyciu,

Znikną wdzięki, a w dalszym natenczas pożyciu,

Jeśli węzły wzajemne nie wzmocni szacunek,

Nastąpi umartwienie, nudność i frasunek.

Dopieroż kiedy jejmość, coć się w serce wkradła,

Stanie się podejrzliwa i przykra, i zjadła,

Kiedy się co dzień z nowym humorem popisze

I coraz inne w domu ujźrzysz towarzysze,

Kiedy w zwięzłych przymówkach do serca przegryzie,

A to, co ci przyniosła w swojej intercyzie,