Ochrzci cnotą szkaradę i złość przyozdobi,

A choć zraża sumnienie68, niebo straszy gromem,

Śmieje się, zdradza, kradnie — i jest galantomem69.

Więc poczciwych aż nadto. Paweł trzech mszów70 słuchał,

Zmówił cztery różańce, na gromnice dmuchał,

Wpisał się w wszystkie bractwa, dwie godziny klęczał,

Krzywił się, szeptał, mrugał i wzdychał, i jęczał,

A pieniądze dał w lichwę. Święte są pacierze,

Zdatne bractwa71, lecz temu, co daje, nie bierze.

Syp fundusze, a kradnij, Bóg ofiarą wzgardzi.