Albo Szymon, miłośnik ludzkiego rodzaju,

Co złych i dobrych współem chwaląc dla zwyczaju,

Gdy cnotę i występki równą szalą mierzy,

Tyle zyskał w rzemiośle, że mu nikt nie wierzy.

Niechaj tacy winszują; ja milczę”. „Źle czynisz.

Alboż wszystkich zarówno potępiasz i winisz?

Alboż wszystkim źle życzysz?” „Owszem, dobrze życzę.

Są cnotliwi; a chociaż niewiele ich liczę,

Chociaż ledwo ten rodzaj w złych się stoku93 zmieści,

Są dobrzy i w płci męskiej, są i w płci niewieściej”.