Trwożny, czy kto nie patrzy, czy kto nie podsłucha,

Za wżdy ma coś w rezerwie i szepcze do ucha,

Rai, strzeże, poznaje i godzi, i rożni198;

Przeszli przez jego ręce szlachetni, wielmożni,

Przeszli, a z tych, co zdradnie całował i ściskał,

Żadnego nie wypuścił, żeby co nie zyskał.

Znajdziesz po nim Macieja, co już resztą goni.

Przechodzi dotąd wszystkich wytwornością koni,

Ekwipaż po angielsku199, z francuska lokaje,

A choć do dalszych zbytków sposobu nie staje,