Nie zna teraz, a przeto szczęśliwe filuty.
Winszuję, jak ty inszym, że tobie nie mierzą;
Winszuję, żeś choć zdradził, przecież jeszczeć wierzą;
Winszuję, żeś choć okradł, nie każą ci wracać,
Możesz łupu zdartego, na co chcesz, obracać;
Jest więc czego winszować. A tobie, Konstanty,
Coś się zgrał na wsie, weksle, pieniądze i fanty10,
Przecież grasz, czego srogi los niegdy pozbawił,
Przemysł sztuczny11 to zleczył, fortunę poprawił,
Odzyskałeś, coś przegrał, już brzękasz wygraną,