Krwią nasiąkłe i pokłute łzami9,

O, istnień niewinnych miliony,

Myśmy powinni być z wami.

Wyście jechali na śmierci spotkanie

W nieznaną śmierci dal,

Dla nas wieczne za życia konanie,

Smutek, tęsknota i żal.

Z nami długie zostały godziny szalone,

Beznadziejne w tęsknocie okrutne,

W dali oczy śmiercią zamglone,